Matka Polka w wersji modern

Nie ma grama zbędnego tłuszczu na zgrabnej talii. Paznokcie błyszczą świeżym żelem, akrylem czy hybrydą, tylko ona z całego grona nadąża za tym, co akurat jest na topie.

Nikt nie nazwie jej Matką Polką, o nie! Robi karierę i sprawnie łączy ją z rolą idealnej żony i matki. W domu zawsze błysk i pachnie świeżo upieczonym ciastem. Dzieci zadbane i z odpowiednią dawką witamin w swoich śniadaniówkach. Dumny mąż może pochwalić się nią przed znajomymi – zawsze zadbana i uśmiechnięta.

Nie ma grama zbędnego tłuszczu na zgrabnej talii. Paznokcie błyszczą świeżym żelem, akrylem czy hybrydą, tylko ona z całego grona nadąża za tym, co akurat jest na topie. Wydepilowane kończyny i wystylizowane brwi wieńczą dzieło – oto nowoczesna kobieta, która wie, czego chce, nie narzeka, jest silna i ze wszystkim sobie świetnie radzi. Nie to, co jej roszczeniowe koleżanki.

Matka Polka w wersji modern, fot. Ulrike Mai, CC0

fot. Ulrike Mai, CC0

Ona nie pozwoli sobie na chwilę słabości. Podpuchnięte i zasinione powieki skrzętnie zamaskuje rozświetlającym żelem. Zmarszczki wokół ust, które codziennie rzeźbi jej smutek niespełnionych marzeń, wypełni najnowszym fluidem. Bladość z niewyspania i wyczerpania odpędzi puszkiem różu. Nie da się zmęczeniu – od czego jest kawa?

Nigdy nie choruje. Pierwsze oznaki przeziębienia zapędzi ferweksami w kozi róg. Natarczywy ból głowy, który pojawia się, gdy czuje, że już nie da rady, załagodzi aspirynami. Nadmiar godzin spędzonych przed komputerem zapobiegawczo przytłumi nawilżającymi kropelkami do oczu. Gdy poczuje się bezsilna, nafaszeruje się magnezami i witaminami – widocznie tego jej brakuje.

Z politowaniem patrzy na nie, Matki Polki, które nie radzą sobie tak dobrze, jak ona. A wystarczy przecież dobrze zarządzać sobą i swoim czasem. Wystarczy dobrze wszystko zorganizować i nad wszystkim panować. Nie oglądać się na żadne dolegliwości i nie narzekać. Patrzeć optymistycznie na świat. A w razie czego, umówić wizytę u dobrego psychoterapeuty.

Lucyna Juchiewicz

Lucyna Juchiewicz

Copywriter z krwi i kości. Polonistka.

Lubi psychologię, zwierzęta i kajakarstwo.
Po nocach, zamiast się wysypiać, czyta książki i ogląda filmy.

Inne tego autora:

Komentarze