Lubię kobiecość

Marzę o małym atelier, niekomercyjnym studiu unikatowej mody w przystępnych cenach dla każdej kobiety.

Katarzyna Dyaczyńska: Etno…

Beata Bojda: Nagrodzona przez MUT sesja makijaży w stylu etno to prawie dwa miesiące mojej pracy i przygotowań. Oprócz samego makeup’u modelek, który z uwagi na zastosowane techniki wolę nazywać malunkiem, stworzyłam całkowitą i kompletną wizję sesji, od ubrań począwszy, poprzez biżuterię, dodatki i niezwykłe kwiatowe korony z bibułki. Uczestniczę w każdym z etapów produkcji, tworzę ubrania, gromadzę biżuterię, wybieram dodatki, stylizuję modelki. Wszystko, aby jak najlepiej oddać pomysł, gdzie makijaż jest tylko jednym z elementów.

KD: Kwiatowe korony z bibułki…

BB: Koron jest dziewięć, wykonała je Edyta Cieślik-Moczek ze skansenu Niebowo w Wincentynowie. Powstawały prawie dwa tygodnie, w trakcie których na bieżąco dopasowywałyśmy ich formę i kolorystykę do projektu sesji. Bibułkarstwo bardzo mnie zafascynowało, zapragnęłam wykorzystać tą zapomnianą technikę w zupełnie nowy sposób. Korony są umocowane na chustach-turbanach, których specjalnie na potrzeby sesji, zgromadziłam około trzydziestu.

Oliwka/United for Models, make up/style/koncept Beata Bojda, fot. Ula Kóska
Oliwka/United for Models, make up/style/koncept Beata Bojda, fot. Ula Kóska

KD: Sztuka ludowa…

BB: Część mojego dzieciństwa upłynęła w domu babci w okolicach Babiej Góry i położonym obok skansenie. Otoczenie dziecięcych zabaw pozostało w mojej wyobraźni na zawsze. Bardzo żałuję, że sztuka ludowa zanika. Nie jest przecież staroświecka, stanowi wspaniałe źródło niewyczerpanej inspiracji i bardzo dobrze adaptuje się we współczesności. Nie podoba mi się jej trywializacja, czego niechlubnym przykładem stały się słynne stringi z koniakowskiej koronki. Sprofanowano coś pięknego. Chciałabym aby masowa świadomość estetyczna była wyższa, abyśmy ponownie nauczyli się cenić piękno.

KD: Estetyka…

BB: Lubię kobiecość w strojach, wizerunku. Pomimo, iż teraz jest odbierana i oceniana jako nazbyt oczywista. Wiem, że to było, ale właśnie taka moda mnie ukształtowała. Nie potrafię zaakceptować modeli uniseks, no name, no rozmiar. Lubię trochę przepychu, nadmiaru, tajemnicę. W Londynie zachwycam się sklepami vintage, ilością materiałów, wzorów, dodatków. Uważam, że małymi krokami powoli wracamy do tego co ładne. Podoba mi się moda, gdzie liczy się jakość tkaniny, dbałość o krój, dostosowanie do współczesności.

Oliwka/United for Models, make up/style/koncept Beata Bojda, fot. Ula Kóska
Oliwka/United for Models, make up/style/koncept Beata Bojda, fot. Ula Kóska

KD: Inspiracje…

BB: Z wykształcenia jestem filologiem. Zaczynałam jako nauczyciel języka polskiego. Dużo czytam. Dużo oglądam. Sama piszę teksty, które uzupełniają prezentacje moich sesji. Inspiracji szukam w książkach, filmach, wystawach. Pochłaniam albumy o sztuce, modzie. Uwielbiam lata 20-te, 30-te, artdeco, francuską bohemę lat 50-tych i 70-tych, Serga Gainsbourg i krążące wokół niego muzy. Fascynuje mnie moda jako kostium, również teatralny. Dużo współpracuję z moją córką, która jest studentką ostatniego roku reżyserii krakowskiej PWST. To wszystko są kierunki z których czerpię, i w których stronę podążam.

KD: U źródeł…

BB: W całym moim życiu powraca sztuka. Od zawsze rysowałam. Jako nastolatka szyłam, wyszywałam, przerabiałam ubrania. Nie było kosmetyków, więc robiłam je sama z użyciem pasteli ze sklepu dla plastyków i kuchennego moździerza. Do dzisiaj, często wykorzystuję czyste pigmenty w makijażach. Potem stworzyłam „Pachnidło”, zaczęłam zajmować się makijażem, odnawiać meble. Pojawiły się pierwsze sesje, stylizacje, projekty strojów.

Magda/Mango Models, make up/hair/style-Beata Bojda, fot. Ivon Wolak
Magda/Mango Models, make up/hair/style Beata Bojda, fot. Ivon Wolak

KD: Styl pracy…

BB: Nie korzystam z komputera. Nowe technologie nie są mi potrzebne, a umiejętność wykonania projektu od pomysłu po finalną realizację daje mi ogromną satysfakcję. U młodych osób zauważam pewną odwrotność czyli nieumiejętność funkcjonowania bez technologii, ale także trudność w kreowaniu pomysłów, problem z wykonawstwem bez pomocy oprogramowania. Młodzi ludzie nie czytają, nie oglądają, wydaje im się, że nie muszą szukać, a komputer jest ich jedynym narzędziem.

KD: Produkcja sesji…

BB: Jako twórca koordynuję całość. Staram się być przy każdej realizacji, nanoszę poprawki, gromadzę materiał, ubrania, biżuterię, wybieram modelki, projektuję makijaże. Jeżeli jestem odtwórcą, często realizuję makijaże do sesji reklamowych, proszę o przysłanie ubrań, które będą na sesji lub sprecyzowanie oczekiwań wobec wizerunku jaki mam stworzyć.

Joanna Orzechowska, make up/style Beata Bojda, fot. Ivon Wolak
Joanna Orzechowska, make up/style Beata Bojda, fot. Ivon Wolak

KD: Makijaż…

BB: Uwielbiam lekki makijaż, który wydobywa urodę kobiety. Nie zgadzam się z koncepcją estetyki, którą współcześnie narzuca się kobietom. Żyjemy w czasach, kiedy wypada zachwycać się starą architekturą, ale nie potrafimy zaakceptować starych osób. Nie wyobrażam sobie, aby sztucznie i irracjonalnie podtrzymywać coś, co jest zgodne z naturalną koleją życia. Makijaż nie może przytłaczać, jego rola to podkreślić naturalne piękno każdej kobiety. To właśnie staram się robić i do tego przekonuję moje klientki.

KD: Przyszłość…

BB: Aktualnie, jak sama lubię o tym mówić, inwestuję w swoją starość, studiując projektowanie odzieży na łódzkiej uczelni. Marzę o małym atelier, niekomercyjnym studiu unikatowej mody w przystępnych cenach dla każdej kobiety. W planach mam kolejne sesje, tym razem motywem przewodnim będzie redesign czyli nowe wykorzystanie starych ubrań. Projektuję również pierwszą suknię ślubną. 17 lat dochodziłam do tego co wiem, jestem makijażystą i kosmetologiem z dużym doświadczeniem i chciałabym moja wiedzę również wykorzystać w pracy ze studentami na uczelniach o kierunkach kosmetycznych. Chcę stale się rozwijać, szukam nowych dróg, możliwości.

Beata Bojda

Beata Bojda, fot. Iwona Wolak
fot. Iwona Wolak (www.facebook.com/beata.pachnidlo)

Makijażysta, charakteryzator, pedagog, kosmetolog. Jest od kilku lat jurorem Ogólnopolskich Mistrzostw Makijażu Artystycznego Art Visage. Od lat pisze artykuły dla profesjonalnego pisma Nowości w kosmetyce.
Była charakteryzatorem m.in. Piotra Machalicy (15 fotografii, Wędrowiec), Anny Guzik (Wędrowiec), Anny Cieślak i Andrzeja Chyry (Agape). Pracowała z amerykańskim reżyserem Brucem Paramore oraz Barbarą Borkałą w filmie Kochaj i tańcz oraz serialu Tancerze. Współpracuje z agencjami reklamowymi oraz projektantami mody tworząc makijaże na pokazach i do zdjęć.
Właścicielka Studia Kosmetycznego PACHNIDŁO. Artysta Roku MUT 2015.

Strona internetowa: www.vintouch.org, Make Up Artist Beata Bojda.

Katarzyna Dyaczyńska

Katarzyna Dyaczyńska

Pisze o dobrym stylu w modzie i w życiu.

Od 2013 prowadzi autorskiego bloga www.cammelie.com.

Inne tego autora:

Komentarze