Prawda

Ilekroć sprawa dotyczy wypowiedzi, która nie mieści się w powszechnych kanonach, otrzymuję zapytanie czy naprawdę tak myślisz? No jasne, że mówię tak, jak myślę. Nie wyobrażam sobie, że mogę inaczej.

Kieruję się szczerością przede wszystkim wobec siebie, choć czasem bywa z tym trudno. Staram się żyć tak, żeby nie mieć do siebie żalu, o nic. Czy ta prawdziwość mojej wędrówki będzie ostatecznie opłacalna, opowiem za jakieś pięćdziesiąt lat.

Są takie sytuacje, kiedy w środku, we mnie walczą nadzieja i gniew, rozczarowanie i chęć zmiany. Wydaje mi się, że pewne historie są z góry skazane na niepowodzenie. Gdyby jednak dać im szansę potoczyć się własnym rytmem, może z tego wyjść coś naprawdę dobrego. Może na krótko, może na dłużej. Prawda jest taka, że na początku nikt z nas nie wie, jaki będzie finał, nawet jeśli okoliczności wskazują jednoznacznie. Warto coś przeżyć, wznieść się ponad utarte schematy, stanąć w opozycji, żyć po swojemu, być i czuć. Nie ma co zastanawiać się nad konsekwencjami, bo jak mówił Budda zawsze masz mniej czasu, niż ci się wydaje.

fot. Anna Piekut

fot. Anna Piekut

Zatem trzeba żyć prawdziwie, podążać za marzeniami, realizować cele i nie poddawać się, kiedy coś się nie uda, czy wtedy, gdy ktoś nas oszuka. Trzeba zawsze walczyć o siebie, aby móc patrzeć na swoją egzystencję z radością. Tego można się nauczyć, wiem co mówię. Naprawdę nie muszą się dziać rzeczy wielkie. Wystarczy dobra rozmowa, bezinteresowna pomoc, szczery śmiech, miłość, pocałunki, prawdziwa przyjaźń, rozwój osobisty, pokonywanie własnych strachów i barier oraz  niezbity fakt, że po zeszłorocznym kiepskim sezonie, wyciągnęłam wreszcie z piwnicy rower, osiągając bardzo zadowalający wynik odległości i wytrzymałości. Te rzeczy tworzą teraz mój świat, ten prawdziwy, w który wierzę z całego serca, a który tworzy fundament pod wszelkie moje decyzje, wybory i znakomite samopoczucie.

Jesteśmy tym, czym sami chcemy być (…) jeśli pozwolisz innym decydować o swojej wartości, będziesz stracona – powiedziała Zielarka Bruna do młodej dziewczyny w Malowanym Człowieku Petera V. Bretta. Mądrości starej wiedźmy są dla mnie ciągle na czasie. Może to slogany, może wyświechtane formuły, ale takie są fakty. Nikt inny, tylko ja sama odpowiadam za swoje życie. Prawda jest też taka, że otoczenie mnie czasami rozczarowuje i irytuje. Moją rolą jest nie dać się złamać ludzkiej głupocie. Wiem, to jest bardzo trudne, ale do zrobienia. Zdarzają się sytuacje, które podcinają mi skrzydła, ale tylko ja jestem odpowiedzialna za to, jak je ostatecznie zinterpretuję. Porażka czy dostrzeżenie konsekwencji, dobrych lub złych? Zdarza się też tak, że jestem w położeniu bez wyjścia i muszę to z pokorą zaakceptować. Jak każdy, popełniam w życiu błędy, ale niewątpliwą sztuką jest wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Czy mi się to udaje? Odpowiedzią niech będą słowa Jonasza Kofty Miejsce na ziemi Sami znajdziemy (…) Znaczenia Przydamy słowom.

Moje wartości, moja prawda, moje życie. Tak to ma wyglądać. Może idealistycznie i prawdopodobnie poprzeczka jest wysoko zawieszona, jednak wiem, że na różne sposoby dam radę. Tworzę swój świat, w którym czuję się znakomicie i robię w nim prawdziwie dobre rzeczy.

Anna Piekut

Anna Piekut

Absolwentka studiów w WSP TWP w Warszawie o kierunku polityka społeczna.

Komentarze