Co jest ważne?

Miłość, lojalność, szczerość, zasady, wartości? O nie, w dzisiejszym świecie liczą się pieniądze i zasięgi. Nieważne, że niektóre osoby nie mają do powiedzenia kompletnie nic, poza promocją swojej osoby i sztucznego uzębienia, które swoją bielą może oślepić. Ważne, że mają pieniądze, a tym samym kilkutysięczne zasięgi.

Piszę o tych zasięgach, ponieważ to ważna rzecz. Jestem wolontariuszką w Kocim Azylu i próbuję wypromować bezdomne zwierzaki do adopcji. Jest z tym trochę zachodu, ale robię to, bo gdy choć jeden kot znajdzie dom, wiem że to ma sens. Muszę trochę nad tym pogłówkować, aby przede wszystkim, zrobić idealne zdjęcie, użyć odpowiednich hasztagów, napisać tekst, który zachęci do jakiejkolwiek reakcji, tj. komentarz, polubienie, udostępnienie – to buduje zasięgi. Biorę udział w konkretnych wyzwania fotograficznych, umieszczam na grupach tematycznych. Wszystko, aby zwiększyć oglądalność i zachęcić do adopcji. Uzyskanie siedemdziesięciu serduszek i kilku komentarzy uważam za ogromny sukces, działam w słusznej sprawie.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy muszą się tak napracować. Niektórzy wrzucą fotkę z wnuczką przy śniadaniu i bach 25 tysięcy polubień, 60 komentarzy. Zdjęcie na tle pałacu kultury w stylizacji na młodego panicza i polubienia lecą w górę. Dlatego moje pytanie brzmi: na czym ten świat stoi? Na dupie i pustakach. Żeby było jasne, ja nie oceniam stylu życia tych państwa, ja oceniam świat i społeczeństwo, że coś takiego jest dzisiaj w cenie. Jeszcze w kwestii serduszek, Alicja Majewska, ikona polskiej sceny muzycznej, kobieta elegancka i inteligentna, wyrażająca się w sposób idealny – niewiele ponad tysiąc. Marcin Kydryński, którego książki czyta się z zapartym tchem, człowiek przesympatyczny, ciekawy i utalentowany – poniżej tysiąca. O czym to świadczy? Dla mnie taka sytuacja jest wielce niezrozumiała i budzi mój sprzeciw.

fot. Anna Piekut

fot. Anna Piekut

Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, natknęłam się w internecie na zdjęcia znanej (sic!) influenserki i jej ojczyma, który wzbudził niemałą sensację, pojawiając się na jej ślubie z dużo młodszą partnerką. Każdy ma prawo się zakochać, dla miłości wiek nie ma znaczenia. Zagłębiłam się w tę historię i coraz szerzej otwierałam oczy, ze zdumienia. Wiedziona niezdrową ciekawością, poszłam dalej i włączyłam filmik gwiazdki, myśląc co też ma do powiedzenia. Może ma jakieś interesujące spostrzeżenia i czegoś się dowiem, w końcu trzeba poszerzać horyzonty. Okazało się, że jest to opowieść o emocjach związanych z porannym wstawaniem, bo zazwyczaj pani wstaje dużo później, spożywaniem śniadania, promocją kosmetyków i siebie, a także ogólnym przebiegiem dnia.

Ja też codziennie wstaję przed szóstą, z trudem. Dlatego ponawiam pytanie: dla kogo są te filmiki? Kogo to fascynuje? Czy cudze problemy z pobudką i zamkniętą kawiarnią są istotne? I na koniec… dlaczego nie jest takie proste spowodować adopcję psa, czy kota?
Nie zgadzam się na taki prostacki świat, bez empatii i przepełniony arogancją. Kto jest ze mną?

Anna Piekut

Anna Piekut

Absolwentka studiów w WSP TWP w Warszawie o kierunku polityka społeczna.

Komentarze