Życie bez śmieci

Ostatnio bardzo popularne staje się życie według filozofii Zero Waste. Sama nazwa jest trochę myląca, bo we współczesnym świecie nie da się żyć nie produkując odpadów. Ale można zmniejszyć ich liczbę, a wszystko dla dobra naszej planety i jej mieszkańców.

Jeśli poszukamy w Internecie, znajdziemy setki blogów o tym stylu życia, przepisy na własnoręcznie robione kosmetyki trzymane w szklanych słoikach po ogórkach, mieszkania urządzone tak, by nie marnowało się nic, sklepy bez opakowań (w Polsce jest kilka i tylko w dużych miastach). Laika takie rzeczy mogą odstraszyć. Można być jednak bardziej Zero Waste bez uprawiania własnej marchewki, chodzenia ze słoikiem do sklepu, robiąc zakupy w Tesco. Poniżej przygotowałam kilka bardzo prostych rad jak być bardziej przyjaznym środowisku bez wywracania życia do góry nogami.

1. Jedz mniej mięsa i produktów odzwierzęcych. Według raportu FAO, przemysłowa hodowla zwierząt odpowiada za emisję większej ilości gazów cieplarnianych, niż globalny transport.

2. Kupuj mniej. Zanim za coś zapłacisz, zadaj sobie pytanie: „czy jest mi to naprawdę potrzebne?”. W ten sposób również zaoszczędzisz pieniądze i unikniesz nadmiaru rupieci w swoim mieszkaniu.

3. Dla pań: używaj kubeczka menstruacyjnego lub wielorazowych podpasek z materiału. Jednorazowe produkty higieniczne są szkodliwe dla środowiska na etapie produkcji, a po zużyciu nie ulegają biodegradacji.

4. Unikaj plastikowych opakowań, wybierz te z papieru lub szkła, są bardziej przyjazne środowisku.

5. Segreguj śmieci.

6. Zamiast wyrzucać, staraj się naprawiać. Dotyczy zwłaszcza elektroniki. Czasem wystarczy wymienić jedną część w komputerze, by działał  jak nowy.

Tylko tyle i aż tyle. Takie małe kroki nie będą Cię kosztować dużo czasu i pieniędzy (czasami nawet pomogą je zaoszczędzić), a mogą prowadzić do zmian na lepsze.

Katarzyna Durajska

Katarzyna Durajska

Studentka etnologii i antropologii kulturowej na UJ.
Od dziecka zafascynowana podróżami, kulturową różnorodnością. Z radością poznaje ludzi z całego świata.

Inne tego autora:

Komentarze