Za co kocham polskie pociągi?

Mają miejsce różne zdarzenia, niekoniecznie z winy przewoźników, postój jednego pociągu wymusza postój kolejnego, nie da się całkowicie wyeliminować opóźnień.

Wrzesień 2014, Berlin Hauptbahnhof

Pociąg przyjeżdża z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Wsiadam. Po godzinie zatrzymujemy się na jakiejś małej stacyjce, nikt nic nie wie, nawet konduktorzy. Podobno przymusowy postój, czekamy. W końcu słychać głos z głośników  „Witamy w pociągu do Frankfurtu” na co odpowiada mu drugi: „Przecież to pociąg do Erfurtu”. Pasażerowie zaczynają się śmiać, wyglądają na lekko zniecierpliwionych, ale nie są bardzo zdenerwowani. W końcu przyjeżdża drugi pociąg, zabiera tych do Frankfurtu. Na miejsce docieramy z opóźnieniem, nie zdążam na przesiadkę. Dzięki Bogu dostaję od konduktora specjalny kwit i mogę pojechać na miejsce taksówką na koszt Deutsche Bahn.

Sierpień, 2016, Holandia

Jadę pociągiem z Nijmegen do Utrecht (ok. 90 km). Normalnie bilet kosztowałby kilkanaście euro, ale jadę ze znajomymi, więc kupiliśmy grupowy. W pociągu jest WiFi, ale kiedy próbuję podłączyć tablet do prądu, okazuje się, że nie ma gniazdka. Idę do toalety, brudna, śmierdząca, nie ma papieru, ręcznika ani mydła.

Pamiętam też wyznanie pewnej Włoszki: „Bardzo mi się podoba, że pociągi w Polsce jeżdżą tak punktualnie i sprawnie.” Pociągi we Włoszech notorycznie się spóźniają, a część z nich w ogóle nie przyjeżdża.

Polska

Pociąg relacji Warszawa – Kraków. Pociąg nowy, zadbany, gniazdka przy siedzeniach, WiFi, czysta toaleta, komunikaty również w języku angielskim, udogodnienia dla niepełnosprawnych. Opóźnienie wynosi 15 min. Jakiś facet siedzący niedaleko mnie denerwuje się  „To jest jakiś skandal! My się nigdy nie nauczymy, dwadzieścia lat i ciągle jesteśmy daleko za Europą.” Wkrótce zaczynają wtórować mu inni.
Ostatnio stałam też na peronie, na dworcu Łódź Kaliska, pociąg na który czekałam opóźniał się. Wśród oczekujących atmosfera niezwykle napięta. Słyszę komentarze: „W całej Europie to chyba w ciągu roku nie ma tylu opóźnień, co tutaj w ciągu dnia.”  Wkrótce pociąg przyjechał, a maszynista opóźnienie nadrobił w drodze.

W całym kraju na tory wyjeżdżają codziennie setki pociągów. Mają miejsce różne zdarzenia, wypadki, niekoniecznie z winy przewoźników, postój jednego pociągu wymusza postój kolejnego, nie da się całkowicie wyeliminować opóźnień. Niestety Polacy żyją w świętym przekonaniu, że na Zachodzie pociągi się nie spóźniają, zawsze są eleganckie i pachnące. I mają wszystkie możliwe udogodnienia.

Co więc mogę poradzić wszystkim pasażerom tak bardzo niezadowolonym z usług PKP?
Jedźcie do Europy, najlepiej pociągiem.

Katarzyna Durajska

Katarzyna Durajska

Studentka etnologii i antropologii kulturowej na UJ.
Od dziecka zafascynowana podróżami, kulturową różnorodnością. Z radością poznaje ludzi z całego świata.

Komentarze