Z nutą ekscentryzmu

Muszka zamiast krawata to wyższy stopień elegancji. Zazwyczaj zakłada się je na wydarzenia o najwyższej randze, wymagające smokingu lub fraka. Muchy obligują odpowiednią koszulę oraz właściwą, bardzo wytworną oprawę.

Tymczasem coraz więcej mężczyzn przełamuje codzienny styl oryginalnymi muchami. Wzorzyste, kolorowe i rzucające się w oczy, z pewnością nie są zgodne z regułami black tie, a tym bardziej white tie, jednak idealnie uzupełniają wizerunek każdego niebanalnego mężczyzny.

Z nutką ekscentryzmu, fot. Marthu

Marthu, fot. materiały prasowe

Zgodnie z zapotrzebowaniem, na rynku pojawia się coraz więcej marek, które proponują swoim klientom ciekawe muszki. Również na polskim rynku takich nie brakuje – jedne z najciekawszych propozycji to te od firmy Marthu. Oprócz standardowych modeli w wielu kolorach, można także wybierać spośród licznych wzorów graficznych. Nie zabrakło połączeń mocnych kolorów i różnobarwnych kratek oraz propozycji dla koneserów muzyki czy wielbicieli techniki. Dla miłośników królewskiego miasta Krakowa znajdzie się mucha z widokiem na najważniejsze zabytki, a amatorzy sztuki mogą zdecydować, który z obrazów ujął ich na tyle, aby na stałe się z nim identyfikować.
Marthu oprócz ogromnego wyboru oryginalnych muszek dla mężczyzn, proponuje stylowe kokardy dla kobiet oraz mniejsze muchy dla najmłodszych.

Z nutką ekscentryzmu, fot. Marthu

Marthu, fot. materiały prasowe

Muchy to niekonwencjonalny dodatek do codziennego ubioru – nie dla każdego. Najbardziej będą pasowały do prostej jednokolorowej koszuli i marynarki: wówczas będą odgrywać główną rolę w stylizacji. Mogą też być jednym z elementów bardziej ekstrawaganckich stylizacji pasujących do osób wykonujących kreatywne zawody.
Sama chętnie przygarnęłabym muchę z reprodukcją któregoś z obrazów.
A Ty nosisz muchy i niebanalne dodatki czy raczej zostajesz przy tradycyjnych formach ubioru?

Ewelina Matug

Ewelina Matug

Menadżer kultury zafascynowana kulturą, wysoką i popularną.

Miłośniczka blogów, seriali, jogi i dobrej kawy.

Inne tego autora:

Komentarze