Tumblr generacja

Kolejka w sklepie nie była długa. Inni wybierali droższe i bardziej luksusowe butiki. Trzymałam w ręce granatową koszulkę, potrzebowałam jej na w-f, trenerka nie lubi mieniących się w oczach kolorów. Przede mną stała dziewczyna w moim wieku. Pamiętam, że była ubrana w czarne spodnie z dziurami, przetarte Vansy i pudrowo-różową bomberkę.

Rozmowa przez telefon. Chłopak za mną żalił się koledze. Pamiętam, że był ubrany w spodnie z dziurami, Vansy i czerwoną bomberkę. Zupełnie jak pani sprzedawczyni, która nie wysiliła się nawet na uśmiech, kiedy bardzo ładnie podziękowałam za zapakowanie mojego t-shitru. Wszyscy byli tacy sami, podobni do siebie jak krople wody.

Niekiedy czymś beznadziejnym wydaje mi się ubrać tak samo jak moja młodsza siostra. Rodzice mówią wtedy, że wyglądamy uroczo, ale te pozory budzą we mnie uczucie wstydu i zwykłego kitu. Dziwne więc, że niezależnie od wieku, poczucia zażenowania i braku oryginalności wszyscy ubierają się tak samo. Uliczny tłum przypomina zlewające się krople wody, które razem tworzą jednolitą substancję bez smaku. Bez smaku!

Istnieją Jednostki Wyjątkowe, które wskazują innym trendy, niejako narzucają swój styl, jak i nieliczny odsetek Indywidualistów niebiorących udziału w modowej rywalizacji. Cała reszta, czyli przysłowiowe dziewięćdziesiąt dziewięć koma dziewięć procent podatnych na operacje mózgowe ludzi podąża za cenionym guru.

Można by odpuścić, przymknąć oko, tłumacząc to powszechne zjawisko jako tylko moda, jednak masowe małpowanie stylistów przebiega nie tylko w sferze ubioru. Nie jest tajemnicą, że każda dziewczyna chce mieć tyłek jak modelka z amerykańskiego show, a chłopak czuje się bez wartości, kiedy jego brzuch bardziej przypomina ciasto z nadmiarem proszku do pieczenia niż kaloryfer. Ludzie mają potrzebę pewności siebie na miarę bohatera serialu kryminalistycznego, a czasem pragną poczuć się wyjątkowi, niczym serialowa Hanka Mostowiak, której śmierć przybiła milion Polaków.

Z każdym kliknięciem w ludziach budzi się chciwość i zazdrość. Instagramy przepełnione zdjęciami butów od Gucciego, snapy z kolejnej wycieczki na Hawaje, a nawet przyjazne pozdrowienia znad morza, nie pozwalają człowiekowi usiedzieć w miejscu.
Jest on jednostką najważniejszą, ponad wszystko. A przecież może być przy tym też sobą.

Helena Rowińska

Helena Rowińska

Copywriterka z bagażem pomysłów, w różowych okularach, przez które stara się dostrzegać jedynie pozytywy.

Inne tego autora:

Komentarze