Igły świadomości

Możesz zrobić miliony małych kroczków, ale nadal tkwić w miejscu - gorzej - czasem możesz nawet się cofnąć, upaść.

Co widzę przez moje okno? Czy widzę przez nie surowe mięso prawdy? Czy przesuwające się tam obrazy to realna rzeczywistość czy jedynie kreacja mojego umysłu?

Myśli kłębią się i nie chcą przestać – męczą się (i mnie), tłoczą, wbijają bolesne igły świadomości. Co jest prawdą? Przecież nasze zmysły to także filtry, za pomocą których odbieramy świat. Czy stukając w te klawisze, klikam w nie same; w takie, jakie są naprawdę – czy tylko w mój ich obraz?

Przemierzam kolejne kilometry myśli, wpatrując się w ogniste niebo lutowej nocy. Takiego nieba nie ma nawet latem. Jest w nim coś mistycznego – noc powinna być nieprzenikniona i ciemna do bólu. A w ostatnich dniach noce płoną. Myśli płoną i sieją spustoszenie, robiąc wszystko, by obrócić w proch z trudem zdobytą równowagę. „Małe kroczki” – mówili. Możesz zrobić miliony małych kroczków, ale nadal tkwić w miejscu – gorzej – czasem możesz nawet się cofnąć, upaść. I tylko od Ciebie zależeć będzie, czy wstaniesz, czy wrócisz… A może czas, by zmienić drogę?

Droga. Prowadzi z jednego punktu do drugiego. Koniec staje się początkiem i początek końcem.

Mateusz Podlecki

Mateusz Podlecki

Pasjonat życia, ludzi i podróży. Miłośnik słowa z zacięciem do radia i pisania. Zasłuchany w jazzie, niespokojny duch.

Komentarze