Biały miś wysiada

Ona zalotnie przywołuje go tipsem écru i kusi śnieżną bielą rozpiętej sukni. On, rozogniony na twarzy, pędzi ku niej chwiejnym krokiem.

Każdy z setki gości dostał już zaproszenie. Młodzi długo zastanawiali się, jak zgrabnie napisać, że za prezenty dziękują – wolą gotówkę. Teraz goście z kolei główkują, ile też trzeba dać w tym roku w kopercie.

Marsz Weselny

W końcu nadszedł ten dzień. Panna Młoda – jak nie ona! Trzy miesiące wylewała litry potu na siłowni, a że akurat był czas postu, to i słodyczy sobie odmawiała. Co tydzień dzielnie uczęszczała na sesje w solarium, by zyskać zdrową opaleniznę. Pan Młody z kolei dumnie pręży umięśnioną pierś. Może nikt nie zauważy tych wyrzutów sumienia, co to go dręczą od wieczoru kawalerskiego.

Biały miś wysiada, fot. Alexas Fotos, CC0

fot. Alexas Fotos, CC0

Wesele

Ale, ale! Już wesele się zaczyna! Oto i oni: piękni, młodzi, doskonali w każdym calu. Już to Panna Młoda zamiata tango drobną nóżką (400 zł kurs tańca dla nowożeńców). Już to Pan Młody spogląda z ukosa na swoją wybrankę w sukni za 4000 zł (i tak tanio, po znajomości). Nie będzie dziś wylewał za kołnierz (koszula 170 zł). Z teściem się nie napije? Już to i wąsaty Wujaszek, z tej weselnej radości, zapomniał, że nosi obrączkę i smali cholewki do młodej druhny (ni to w pysk dać, ni uciec).

Oczepiny

A oto wybiła północ! Już ty niebogo więcej dziewicą nie będziesz – ociera łzę Matka, za niewinnością (?) córki i zastawioną rodzinną biżuterią (150 złotych od osoby, nie licząc poprawin).

Noc Poślubna

W końcu nadeszła Noc Poślubna. Ona zalotnie przywołuje go tipsem écru (120 złotych komplet) i kusi śnieżną bielą rozpiętej sukni. On, rozogniony na twarzy, pędzi ku niej chwiejnym krokiem. Padają na łóżko, szczęśliwi. Uff! Nareszcie po wszystkim! Teraz wystarczy spłacić kredyt.

Lucyna Juchiewicz

Lucyna Juchiewicz

Copywriter z krwi i kości. Polonistka.

Lubi psychologię, zwierzęta i kajakarstwo.
Po nocach, zamiast się wysypiać, czyta książki i ogląda filmy.

Inne tego autora:

Komentarze